Miłe Wiersze, Zaproszenie Serdeczne

Cześć, cześć, siemka, witam gorąco.  

Serdecznie zapraszam do odczytów wierszy mojego natchnienia symbolicznego! 

To tylko uczucia ubrane w słowa i litery, opisane chwile teraźniejsze.  

Kocham pisać wiersze, przeróżne historie, uduchowione artykuły. Ze swoich tekstów najwięcej wynoszę ja - uczę się sam siebie. 

To dla mnie lustro mojej wyobraźni, to lustro mojej informacji. 

Z całej dziedziny pisarstwa, wierszopisarstwo jako jedyne pozwala nam ukazać swoje prawdy w sposób melodyjny, niejednoznaczny, poruszający i uczuciowy. Wiersze są romantyczne. 

Każdy z nas spogląda czasem przez okno autobusu nostalgicznie, każdy z nas szuka tej miłości. 

Energia dotyka naszych gardeł, gdy obok przechodzi ktoś, kto pasuje naszemu Sercu. 

Każdy z nas chciał kiedyś chwycić kogoś za rękę. 

Zrozumiałem w swoim doczesnym życiu, że to co między nami toczy się przy gorącym napoju, rozgrywa się tam, gdzie wysoko mniemający ludzie nie mają odwagi przysiąść. 

Życie jest tam gdzie bolesny papieros, gdzie niedogotowany makaron, na zamglonym październikowym powietrzem przystanku, życie jest tam gdzie jesteśmy my, prości ludzie pozbawieni wydumanej wyobraźni o sobie. 

Mowa o przestrzeni między nami, i ta przestrzeń w której zachodzą zjawiska jest tą przestrzenią w której może być więcej lub mniej miłości. 

To nie chłodna, wykalkulowana przestrzeń ułożonego życia. 

To losowość. 

Chciałbym by w tej przestrzeni choć jedna kawa była słodsza, choć jedna herbata była szerzej uśmiechnięta, by choć jedna Matka uwierzyła w siebie. 

Miło by mi było, gdyby ktoś zechciał przeczytać od czasu do czasu coś do swojego gorącego napoju. 

Jeszcze raz zapraszam i obiecuję garść miłych słów, czasem Uniwersalnych, a czasem osobistych, zawsze jednak wrażliwych. 

Ja, twórca tej strony, Kevin, jestem bardzo wrażliwym artystom. Przenikam przez naszą egzystencję, obserwując szczerze i wiarygodnie to co przynosi dzień i noc, to co przynosi nasze Serce. 

Wierzę w nas ludzi, a ten który w nas wierzy, to zawsze poeta. 

Z miłością, 

Kevin. 




Komentarze

Popularne posty