Poezja
Poezja to kawa i dymne nastroje przy prozaicznej filiżance i czerstwym chlebie rozmowy.
Między słowami promocyjnymi zachodzi budda okiem rzucający i szukający otwarcia korony kosmicznej.
Wiek za wiekiem, sukcesy i porażki, i to zawsze z zaskoczenia się działo, to zawsze było niezapowiedziane.
Berlińskie mury nie wiedziały, aż było po krzyku.
Otwórzcie me rany i stoły nakryte, ja nie chcę już dłużej wspominać chłodnych wanien.
Wokół optymistycznie duże dusze przekminy godne, a ja między słowami promocyjnymi popijam gorzką kawunię, bo cukru nie trzeba.



Komentarze
Prześlij komentarz